Radzymin w hołdzie Żołnierzom Niezłomnym

Tegoroczne uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Radzyminie zorganizowane zostały w ramach ogólnopolskich obchodów, objętych patronatem honorowym Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Niedzielne obchody rozpoczęły się od III Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych im. Mieczysława Chojnackiego ps. Młodzik, który tego dnia  obchodził 93 urodziny. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji objął patronatem tegoroczne zmagania.

W zawodach wzięło udział 730 uczestników, którzy rywalizowali na trzech trasach, podzielonych dla uczniów z klas I-III i IV- VI, gimnazjalnych, służb mundurowych oraz biegu głównego.

Zwycięzcy tegorocznego biegu odebrali puchary i nagrody z rąk ministra, a pamiątkowe medale dla wszystkich uczestników ufundowała PWPW S.A.

Pamiętamy o tych, którzy byli wymazywani z pamięci historycznej, że oni wrócili. Warto też uświadomić sobie, jak pięknych czynów dokonali, warto uświadomić sobie jaką wartością była taka odważna postawa. Postawa niezgody na to, żeby jeden okupant został zastąpiony innym okupantem – powiedział Mariusz Błaszczak. Szef MSWiA pogratulował także za udział wszystkim uczestnikom.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych obchodzony jest 1 marca. Żołnierzami Wyklętymi nazywano żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia, którzy wykazali się męstwem, patriotyczną postawą i przywiązaniem do tradycji niepodległościowych. Wśród Żołnierzy Wyklętych byli także liczni funkcjonariusze przedwojennej Policji Państwowej i Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy do końca przeciwstawiali się próbie narzucenia siłą sowieckiej dominacji, ponosząc za to najwyższą ofiarę.

 

MIECZYSŁAW WOJCIECH CHOJNACKI ps. MŁODZIK

Ur. 26 III 1924 r. w Sierpcu.
1 IV 1940 r. wstąpił w Radzyminie do Korpusu Obrońców Polski, zwerbowany i zaprzysiężony został przez swego ojca Mieczysława ps. „Żarski”. Następnie od 1941 r. do VIII 1944 r. działał w ZWZ/AK, pełniąc funkcję gońca bojowego dowódcy plutonu strzeleckiego.
W VI 1943 r. ukończył kurs podchorążych rezerwy piechoty, uzyskując stopień st. szer. podchorążego i do VI 1944 r. pełnił funkcję instruktora na drugim roczniku kursu podchorążych. Jednocześnie był dowódcą 2 drużyny strzeleckiej, II plutonu, 5 placówki „Raźno”-Radzymin, obwodu „Rajski Ptak”.
Brał między innymi udział w wykolejeniu i ostrzelaniu pociągu urlopowego z wojskiem niemieckim pod miejscowością Urle w roku 1944.  Podczas akcji "Burza" wchodził w skład Oddziału Specjalnego, dowodzonego przez sierż. Marcinkowskiego „Wyboja”.  Po rozwiązaniu oddziału 10 VIII 1944 r., tego samego dnia Chojnacki został schwytany przez Niemców. Przetrzymywany był w obozach przejściowych w Beniaminowie, Szymanowie i Skierniewicach, następnie wraz z grupą 460 osób został wywieziony w głąb Niemiec. Do 20 IX 1944 r. znajdował się w obozie dla jeńców radzieckich w Padeborn, potem do 25 IX w obozie przejściowym w Soest, gdzie został skierowany do cywilnego obozu pracy w Eichen k.Siegen. Przebywał w nim do 10 IV 1945 r., kiedy to obóz został wyzwolony przez Amerykanów.  Został wówczas przewieziony do obozu dla wywiezionych Polaków w Siegen, następnie do Wurgendorf.
Do Polski powrócił w początkach XI 1945 r., zamieszkał ponownie w Sierpcu, gdzie rozpoczął pracę w młynie. Już kilka dni po przyjeździe spotkał Józefa Marcinkowskiego i wstąpił do ROAK. W organizacji został mianowany dowódcą sekcji bojowej. To właśnie Chojnacki wraz z Lucjanem Różańskim dokonali zamachu na pełnomocnika do spraw reformy rolnej w gminie Białyszewo-Ignacego Nasionkowskiego.15 I 1946 r. brał udział w opanowaniu cukrowni w Glinojecku oraz 19 III 1946 r. - w uwolnieniu przebywającego w sierpeckim szpitalu rannego żołnierza ROAK - Stanisława Ciarkowskiego (lub Ciarki). Pod koniec X 1946 r. wyjechał na Ziemie Odzyskane, gdzie pracował jako nauczyciel w miejscowości Wolin, następnie w Międzyzdrojach.  W VII 1947 r. wyjechał do Zalesia k. Piaseczna, pod koniec XI 1947 r. do Kamiennej Góry, tam pracował jako pomoc techniczna w Wojewódzkim Biurze Geodezji i Pomiarów Rolnych we Wrocławiu. 11 III 1950 r. został aresztowany we wsi Długołęka k. Oleśnicy. Początkowo poddano go śledztwu we Wrocławiu, następnie przewieziono do UBP w Sierpcu.
20 XII 1950 r. został skazany na karę śmierci i do 18 IV 1951 r. przebywał w ogólnej celi śmierci w warszawskim więzieniu na Mokotowie.  W kwietniu 1951 r. zamieniono wyrok śmierci na 15 lat więzienia, zmniejszony mocą amnestii z 1957 r. na 10 lat. Na wolność wyszedł 20 II 1960 r.