Polski rząd pomaga poszkodowanym w Syrii

Polska przeznaczy więcej środków na wsparcie inicjatyw humanitarnych w Syrii i krajach ościennych. O planach pomocy poinformowano podczas środowej konferencji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Udział w niej wziął również Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak

Rząd włączy się w działania stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, które jest zaangażowane w pomoc ofiarom konfliktu na Bliskim Wschodzie, a przede wszystkim w Syrii.

Rząd odpowiada w ten sposób na głosy przedstawicieli Kościoła, według których pomoc na miejscu jest nie tylko bardziej efektywna, ale tez lepsza dla mieszkańców Syrii, którzy chcą wrócić do swoich domów.

- Chodzi o to, żeby odbudować szpitale, odbudować domy, odbudować szkoły, tak aby ludzie mogli wrócić do normalnego, spokojnego życia – powiedziała premier Beata Szydło.

Pani premier podsumowała tez inne projekty pomocowe realizowane obecnie przez polski rząd. Dotąd, polska pomoc dla Syrii i państw ościennych wynosiła razem około 4,5 mln euro. Na wsparcie działań stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie trafi kolejne 1,5 mln złotych. Polska angażuje się także w inne projekty we współpracy z państwami europejskimi i organizacjami pozarządowymi.

- Jest to naszym obowiązkiem. Polski rząd nigdy nie uchyli się przed taką pomocą – powiedziała pani premier.

Minister Mariusz Błaszczak podkreślił, że z czysto praktycznego punktu widzenia, przyjmowanie uchodźców z krajów objętych wojną nie jest skuteczną formą pomocy. Pieniądze, które trzeba przeznaczyć na leczenie jednego poszkodowanego dziecka w Europie wraz z kosztami przewozu, pozwoliłyby na leczenie dziesięciorga dzieci na miejscu w Syrii.

- Podczas spotkań z naszymi partnerami z UE przekonywałem, że relokacja nie jest wyrazem solidarności – powiedział minister Błaszczak – musimy kierować naszą pomoc bezpośrednio do tych, którzy jej oczekują.

Na konferencji obecni byli Ks. Waldemar Cisło – przedstawiciel papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz o. Feras Lofti, franciszkanin z Syrii, który na co dzień pomaga ofiarom konfliktu. Obaj goście podkreślali, że pomaganie mieszkańcom Aleppo na miejscu jest dla nich lepsze niż przyjmowanie ich w Europie. Pozwala to nie tylko uniknąć rozłąki z rodzinami, ale też przyczynia się do odbudowy tego regionu. Trzeba podkreślić, że w Aleppo nie toczą się obecnie działania wojenne, ale sytuacja nadal jest trudna. Dotyczy to szczególnie szpitali. Mowa nie tylko o pomocy rannym w bombardowaniach, ale też o codziennej pomocy medycznej. Dlatego pieniądze przeznaczone przez polski rząd na odbudowę szpitali w Syrii są szczególnie cenne. Ks. Cisło zaznaczył, że wielu mieszkańców Aleppo nie chce opuszczać swojej ojczyzny. Pomoc, która pozwala im pozostać na swojej ziemi i powoli wrócić do normalnego życia jest dla nich najlepsza.

Zarówno ks. Cisło jak i minister Błaszczak zwrócili uwagę na konieczność podejmowania rzeczywistych i konkretnych działań.

- To nie jest polityka. To realna i skuteczna pomoc tym, którzy tej pomocy potrzebują – podkreślił szef MSWiA.